Witam! Dziwię się, że jeszcze nikt nie zadał tego pytania na tym forum! (a przynajmniej ja jak dotąd nie widziałem). Zachodnie fora i fikcja fanowska są przepełnione różnymi spekulacjami na temat tej dziwnej pary czarnych charakterów. A jak wy sądzicie?
Moja osobista opinia jest taka: ja widzę ich obu jak Mickey'a i Mallory Knoxów z filmu "Urodzeni Mordercy". Cynicznych, pełnych zła i gardzących wszystkimi naokoło, ale (mimo częstych i ostrych starć) szaleńczo w sobie zakochanych. Dlaczego? Otóż Skaza przez pierwsze lata swych rządów był samotny (uznaję wydarzenia z musicalu za część kanonu), dopóki nie poznał właśnie Ziry- zachwyconej jego władzą i inteligencją, po prostu pokrewną duszę (pod względem charakteru Zira jest w dużej części żeńską wersją Skazy). Gdy się na niej poznał... cały świat mógł spłonąć, ale Zira i jej młode musiały być bezpieczne. Dlatego sądzę, że mógł odesłać ich na czas suszy w bezpieczniejsze miejsce. Pech chciał, że wtedy zjawił się Simba... To zaś, w jaki sposób Zira wypowiada się o swym partnerze (bo nie sądzę, że byli tylko partnerami "w interesach") chyba jednoznacznie świadczy o jej głęboko emocjonalnym uczuciu. Słowem- owszem, on psychol i ona psychol, ale ich miłość (choć poraniona rządzą władzy) mogła być jedyną piękną rzeczą w ich życiach, jak to przedstawia wiele fanowskich grafik (polecam "Takas story" na Deviantarcie!). Mój typ- odpowiedź 1! Zapraszam do debaty.
Offline
Trzymając się oficjalnej wersji (która niezbyt mi odpowiada) to Skaza i Zira nie mieli dzieci, co moim zdaniem świadczy o tym że co prawda Zira kochała Skazę, ale Skaza nie odwzajemniał jej uczucia.
Wersja, która mi się podoba to że Kowu BYŁ synem Skazy i wtedy - owszem miłość odwzajemniona ^^
...no chyba, że uznamy że Skaza był bezpłodny i dla tego nie miał dzieci, wybrał na następcę nie swojego syna i zarazem kochał Zirę ^^

Offline
Jak dla mnie to Skaza myślał, że Simba nie żyje, myślał, że na tronie będzie do śmierci a później potrzebował by następcy, prawda? Jak na charakter Skazy, to Zira była pionkiem właśnie z tego powodu
Offline
samuelbyły członek Stada
Moja wersja jest taka po 1 kowu był snem skazy. Tak jak vitani była jego córką. 2 tagrze był Nuka był synem skazy a Zira bardzo mocno go kochała. Na co wskazuje wiele chwil w filmie
Offline
Mówiąc o stosunkach między Zirą i Skazą to rozważałbym 2 różne przypadki, a mianowicie to czy Zira zawsze była zła, czy też dawniej była dobra. Ogólnie to wahałem się między 2 i 3, a dlaczego to zaraz wyjaśnię.
Na wstępie zacznę od małego napiętnowania Skazy. Jak dla mnie to on nie był w stanie pokochać niczego oprócz "władzy". Skaza był po prostu ślepcem, który widział tylko to co chciał zobaczyć. Gdy hieny przyszły się żalić z braku kolacji to bez namysłu powiedział "oOo, zjedzcie Zazu". Gdy Sarabi informowała, że nie ma na co polować to stwierdził "Nie szukałyście jak trzeba". Jeśli Zira miała już co najmniej jednego syna to jej przymilanie uznałby raczej za próbę przejęcia tronu, a nie najzwyklejsze uczucie. Jeśli by tak było to Nuka był dla niego wielkim zagrożeniem, które mogło zająć jego miejsce. Z drugiej strony Zira miała jeszcze jednego syna. Młodego Kovu, który nie był dla niego żadnym zagrożeniem bo co niby może zrobić dziecko przeciwko dorosłemu lwu? Skaza wiedział, że jest już stary (i pewnie dlatego nie mógł mieć potomka) więc wybrał sobie następce, który za jego życia na pewno nie będzie zdolny do przejęcia władzy.
Teraz czas na Zirę, której pochodzenie jak i dawne związki pozostają nieznane. Tak samo jak w przypadku Sarabi i Sarafiny, nie jest wiadome czy Zira należała do stada od początku czy dołączyła do niego z czasem. I tak samo jak w przypadku Nali, ojciec jej dzieci nie jest nikomu znany. Tutaj właśnie uwzględnię 2 różne możliwości dotyczące uczuć Ziry:
Zira jest dobra:
Skaza widząc zagrożenie ze strony Ziry zaczyna interesować się jej syna. Rodzi się Kovu, a Zira czuje się zaszczycona decyzją Skazy o wyborze jej niedawno narodzonego syna na przyszłego króla i zaczyna się "interesować" osobą Skazy. [Tu trochę pofantazjuje] Jako, że jej ojciec dzieci odszedł i pozostawił ją samą to ta decyzja powoduje, że w końcu się w nim zakochuje. Po pewnym czasie wraca Simba, Skaza zostaje zdetronizowany i ostatecznie ginie przez hieny. W ten sposób Zira straciła zarówno władzę z łap swojego syna jak i swoją wielką miłość. Od tego momentu powoli staje się zła i zaczyna buntować się przeciwko Simbie za co ostatecznie została wygnana.
Zira jest zła:
Zira dobrze wie, że jej syn jest zagrożeniem dla Skazy i jego detronizacja sprawi, że władza wpadnie w łapy Nuki, a ten bezmyślnie będzie jej posłuszny. Jednak Skaza w obawie przez utratą władzy wybiera na swojego następce najmłodszego samca czyli Kovu. Zira jest dumna z tego powodu ponieważ tak czy owak, władcą ostatecznie zostanie jej syn. Od tego momentu Zira popiera każdą decyzję skazy w nadziei, że któraś z lwic ją wyręczy i zabije nieudolnego władcę. Ostatecznie jednak zjawia się Simba i pozbawia Skazę tronu wstępując na należne mu miejsce. W tym momencie Zira traci władzę, którą już prawie miała, a jedyną nadzieją na jej odzyskanie jest śmierć Simby. Niedługo potem Simbie rodzi się dziecko więc Zira już całkowicie traci możliwość zdobycia władzy. [Tu można wcisnąć teorię o śmierci Kopy] Zira otwarcie spiskuje przeciwko Simbie twierdząc, że zgodnie ze słowami Skazy to władza należy się jej synowi. Jako, że Simba nie uznaje słów Skazy, a żadne słowa do niej nie docierają to ostatecznie zostaje wygnana.
Offline
Albo jeszcze inaczej<jedna z wielu teorii>: Zira pochodzi z innego stada, które dołączyło do stada Skazy. Jeśli Zira miała wtedy dziecko, to objęło by ono władze. Nuka był chory, więc Skaza chciał jeszcze jednego syna, jego następce. On może Ziry nie pokochał, ale patrząc na jej zachowanie, to była w nim bezgranicznie zakochana.
Offline
Mi tam się zdaje, że raczej Zira bardzo kochała Skazę, ale on nie okazywał jej tego uczucia. Był zajęty bycia władcą, dlatego Zira znalazła sobie innego z którym była w ciąży chodź tego nie chciała...javascript:if(typeof%20wzXwpZ==typeof%20alert)wzXwpZ();;
Offline
Kiedy po raz pierwszy oglądałam Króla Lwa 2 to nawet nie myślała o innej wersji, niż, że Skaza i Zira są razem. O_o Kiedyś myślałam jak pewna większość, że Nuka i Vitani to dzieci Skazy, a Kovu to syn Ziry i jakiegoś nieznanego lwa, bo z jakiś tam powodów się puściła.
Ale ta wersja (która jest dla mnie coraz bardziej prawdopodobna), że cała trójka to nie dzieci Skazy też nie oznacza, że między nimi nic nie było. Możliwe, że Zira mająca dzieci z kimś innym była mu oddana jako poddany. Może grała w tym i miłość, lecz bardziej pasuje dla mnie słowo "uwielbienie". A potem chciała się zemścić za swojego króla. Zauważyliście, że nikt z trójki dzieci Ziry nie powiedział o Skazie nigdy "ojciec"?
Offline
Dobra myśl - mogła go uwielbiać, jako "wspaniałego" (dla niej) króla, niekoniecznie od razu musiała się w nim zakochiwać, lub wyznawać miłość

Offline
Nikt nam wprost tego nie powie, ale są pewne poszlaki.
Wpierw- co mówi nam, że Zira kochała Skazę?
W drugiej części mamy na to dość dowodów. Zira go dosłownie ubóstwia- nie widzi żadnych złych cech (pierwsza u kobiet cecha zakochania, no bo może nie?). Wątpliwe, że wkurzał ją ciągłym lekceważeniem i dlatego ma ona dzieci z innym, bo inaczej aż tak czule by się o nim nie wypowiadała. Owszem, pociągała ją władza, ale czy tylko? Nie sądzę. Gdyby tak było, to ona by go zagryzła, a nie hieny
Następnie- co mówi nam, że Skaza kochał Zirę?
Tu już większy problem. On oczywiście nie wspomina o niej (bo w 1 części nawet nie istniała). Spójrzmy więc na Takę z innej perspektywy. Jak mogło wyglądać jego życie emocjonalne? (Zakładam kitel, Skaza kładzie się na kozetce i zaczynamy psychoanalizę).
-Nieudany związek z Sarabi - moim zdaniem Skaza był tym bardziej wkurzony na swego brata, gdyż odebrał on mu jego dawną sympatię. Był także zły na nią, jednak po zamachu stanu spróbował zabrać Mufasie wszystko, co było jego (to się nazywa "lewirat", jakby ktoś nie wiedział). Wdowa odrzuciła go jednak po raz drugi- dlatego tak nią gardzi, jak to widzimy w 2 części.
-Nieudany związek z Nalą - pozostawiony sam na sam ze swymi koszmarami Skaza zaczyna tracić rozum. W tym miejscu historia z musicalu wydaje się bardzo prawdopodobna. Zdesperowany, stara się przygruchać sobie młodziutką Nalę (to z kolei nazywa się "pedofilia"), ale oczywiście dostaje w pysk (potrafię sobie to nawet wyobrazić...). Nala ucieka do dżungli, Skaza zostaje ponownie sam.
-Pojawia się Zira - skąd? Tego nie wiemy. Moja wersja jest taka, że była ona partnerką jakiegoś obcoplemieńca, który był ojcem Nuki, Kovu i Vitani. Znudzona swym dawnym kochankiem (może to był stary leń, dlatego Nuka jest niedożywiony? A może go bił?), przychodzi do króla w najodpowiedniejszym momencie. Zostają parą, podstępnie uśmiercają tajemniczego lwa i koniec końców Zira ląduje na tronie jako królowa, a Kovu zostaje wybrany następcą Skazy. Wszyscy zadowoleni- ona ma władzę i pozycję, a on- wymarzoną partnerkę i bratnią duszę. Czemu Zira nie pojawia się przy śmierci Skazy by skopać Simbie tyłek? Wg mnie mogło być tak, że Skaza był zatroskany o nią i dzieci, więc wysłał ich gdzieś na czas suszy. To moja wersja, ale wydaje mi się logiczna.
Koniec końców wyobrażam sobie Skazę i Zirę jako mroczną parę czarnych charakterów, których łączy jednak pokrętna, choć gorąca miłość. Przed oczyma stają mi sceny ich burzliwych kłótni, które jednak zawsze kończą się pokornym pojednaniem... No cóż, każdy z nas chciałby nawet w największym źle ujrzeć odrobinę światła.
Offline
Jak na mój gust jest tak jak mówił Feothar... a Skaza był już raczej za stary na to by mieć potomstwo (czego najlepszym dowodem jest, że w KL1 nie było widać jakichkolwiek lwiątek za jego władzy).

Online
Tak! oni mieli dzieci : Kovu, Vitani i Nukę:)
VitaOffline
Nie, zdecydowanie Kovu nie był synem Skazy. A Vitani i Nuka? Być może, a może nie...

Offline
No, to jest akurat jasne. W sumie oprócz Kovu to żadne z tych dzieci nie przypomina Skazy. No może Nuka odrobinkę. Ale Vitani to oryginał.
Offline
Vitani ma w sobie tylko resztki matki...
Skaza nigdy nie wyglądał na takiego który mógłby kogokolwiek pokochać...
Offline
Czy Zira kochała Skazę? Oficjalnie nie wiadomo, ale fani zawsze znajdą na coś odpowiedź. Na przykład ja : uważam , że powinnyśmy się raczej pytać ,, Czy on kochał ją '' . Mało prawdopodobne jest, aby Skaza Zirę kochał, a jeżeli z nią był to jest 50% szans, że dla potomstwa. Dlaczego z nią? Sarabi, Sarafina czy Nala mogłyby młodemu opowiadać o dawnych czasach i obrócić przeciwko niemu. A Zira ?Ona była zła i wolała rządy Skazy.Wracając do tematu, poniżej wyniki mojego szukania w internecie :
Skaza - Jak już mówiłam mało prawdy w tym. Albo dla potomstwa, albo ją rzeczywiście kochał.
Co na to fani ? ,, Skaza kochał Zirę '' .
Zira - U niej to bardziej prawdopodobne. Nie mam ku temu silnych argumentów , ale po co by się mściła jeżeli byłaby tylko zwykłą lwicą ?
A fani ,, Zira kochała Skazę ''.
Istnieje też wymysł , że Skaza to ojciec Nuki i Vitani. Nuki może i tak , ale Vitani ? Więc skoro Zira go kochała to czemu szalała za innym lwem ? Może Skaza nie miał dla niej czasu?
Jeżeli coś przekręciłam poprawcie .
Offline
Osobiście uważam, że gdy Zira dołączyła do stada Skazy Nuka był już dzieckiem.
Sama Zira była wtedy rui, jej ukochany, który dotąd był przywódcą jej stada zginął z łap innego w lwa, a że Zira miała młode (Nuka), które nowy przywódca stada prawdopodobnie by zabił, więc musiała uciec ze stada.
Istnieje też drastyczniejsza opcja - Zira miała kilka młodych, które nowy przywódca zdążył zabić, a Nuka ocalał wyłącznie bo wałęsał się gdzieś z dala od stada.
Wiedziała też, że jest w ciąży (od kilku dni) więc musiała szybko znaleźć sobie nowe stado, bo żadne nie przyjmie lwicy w widocznej ciąży, a sama nie poradzi sobie z kolejnymi lwiątkami.
Znalazła Lwią Skałę, oczywiście lwiątka nie biorą się znikąd więc by Skaza uznał jej przyszłe dzieci musiał myśleć, że są to jego lwiątka.
Także Zira zaczęła się do niego przystawiać. Jak niektórzy z nas wiedzą z dodatkowych scen Skaza szukał swojej królowej, jednak Nala odrzuciła jego zaloty.
Także Skaza nie tylko przyjął ją do stada, ale też ochoczo zareagował na jej zaloty, przy okazji wzmacniając swoją pozycję w stadzie.
Oczywiście Nuka był wystarczająco duży by wiedzieć, że Vitani i Kovu nie są dziećmi Skazy, ale z zakazu matki i/lub ze strachu wyrzucenia ze stada milczał. Stąd też później miał wyrzuty do Kovu.
Dziękuję za przeczytanie mojej (nieco chaotycznej) teorii.

Offline
Czy stado w którym Zira była na początku, nie jest tym samym, w którym jest później (Zła Ziemia)? I czy Vitani i Kovu są z jednego miotu? Chyba Vitani jest od niego starsza.
Poza tym, Skaza chyba wiedział, że Kovu nie jest jego synem, bo Nuka mówi: "Scar wasn't even his father. He just took him in." (PL dubb: "Skaza nie był jego ojcem, przygarnął go tylko")
http://youtu.be/D1cVwiiEGW8?t=18m35s
Offline
Kto wie - być może Zira w chęci zemsty podpuściła Skazę by zaatakował te stado zabijając mordercę jej ukochanego.
Lwicom ze Złej Ziemi spodobał się Skaza, uznały go za wyzwoliciela więc Simba wydał im się tyranem. Także zbuntowały się i odłączyły od LZ.
Vitani jest starsza, ale nie wiadomo o ile - może być starsza równie dobrze o minutę.
Tak, to jest słaba cecha tej teorii - ale Skaza mógł go przygarnąć... nie wiedząc że go przygarnia bo był pewien że to jego syn. ;]

Offline
Mariutunio
Jak dla mnie to Zirze zależało tylko na władzy. Bo tak wiele razy podkreślała w drugiej części, że Kovu "musi dojść do władzy". Może jak Mufasa był królem to do niego startowała :P
Taka trochę puszczalska, kto jest u władzy to zaczyna z nim podryw.

Online
Przez te teorie o Zirze przypomniał mi się film (oglądany w szkole ) "Niebezpieczne Związki".
Kto wie... czy Zira nie była aż tak maniakalna na punkcie władzy... Po śmierci Skazy zaczęła podrywać Simbę. Ten ją odrzucił (kochał Nalę i w dodatku poznał się na Zirze... albo po prostu spojrzał na nią oczami, a nie inną częścią ciała )... w efekcie zaczęła tworzyć ideologię (zemsta za Skazę) by zyskać poparcie tych lwic z drugiego Stada, dla których był wyzwolicielem. W dodatku robiąc Kovu pranie mózgu zyskała posłusznego lwa (bez konieczności... no wiecie czego) dzięki któremu miała zamiar zdobyć tron.
Rzut na Simbę (pod koniec KL2) to desperacja. A nuż jak go zabije, to uda jej się zastraszyć resztę i zyskać wymarzoną (i wreszcie niepodzielną) władzę?

Online
Nieco mnie rozbawiło ostatnie stwierdzenie, ale... brak dokładniejszych przesłanek.
Zira... i znów mi się spodobał wątek komiksu Audrey. Pragnę państwa z nim zapoznać:
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age101.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age102.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age103.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age104.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age105.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age106.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age107.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age108.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age108.jpg
http://fanart.lionking.org/Artists/Audr … age110.jpg
Offline